Strona przewinięta w 0 %

Nowy dom dla kotków

Nowy dom dla kotków

Małgosia całym swoim sercem kochała wszystkie stworzenia. Od samego początku rodzice uczyli ją, że natura jest piękna, a zwierzęta to żywe istoty. Każde z nich zasługiwało na miłość i szczęśliwy dom. Na troskliwych opiekunów.

Małgosia miała dopiero pięć lat, a pomogła już wielu bezbronnym istotom. Pewnego dnia razem z rodzicami uratowała małego ptaka, który wypadł z gniazda. Innym razem zawieźli do weterynarza potrąconego pieska znalezionego przy drodze. Niestety nie udało im się znaleźć właściciela. Tak więc Łatek, bo tak dziewczynka dała mu na imię, zamieszkał w domu Małgosi i jej rodziców już na stałe.

Łatek od tej pory stał się najlepszym przyjacielem dziewczynki. Razem chodzili na spacery, razem jadali posiłki. Małgosia zawsze najpierw nakładała karmę dla Łatka, a dopiero potem zabierała się za pałaszowanie swojego jedzenia.

Pięciolatka nawet spała z Łatkiem! Co prawda rodzice zawsze powtarzali, że Łatek ma swoje legowisko i to w nim powinien spać. Jednak, gdy gasło światło, piesek wskakiwał do łóżka Małgosi. Dziewczynka zasypiała więc przytulona do swojego najlepszego przyjaciela.

Pewnego dnia Małgosia jak zwykle wybrała się na spacer z Łatkiem. Towarzyszyła im mama dziewczynki, ponieważ Małgosia była jeszcze za mała na to, aby wychodzić z domu bez rodziców.

Mama pomogła zaczepić smycz o obrożę pieska, ale to Małgosia chwyciła za jej koniec. Wiedziała, że musi trzymać mocno, bo inaczej Łatek mógłby się zgubić.

W pewnym momencie Łatek zaszczekał i mocniej pociągnął za smycz.

– Co się stało, piesku? – Małgosia pozwoliła Łatkowi wybrać kierunek spaceru.

Łatek poprowadził ją i jej mamę prosto w kępę gęstych krzaków, które rosły niedaleko drogi. Do uszu dziewczynki dotarło ciche, nieśmiałe miauczenie.

– Co tam się dzieje? Kto tam jest?

– Musimy to sprawdzić – stwierdziła mama, delikatnie odgarniając gałęzie.

Łatek zaczął szczekać głośniej, gdy z krzaków wyłoniły się trzy malutkie, miauczące istotki.

– To kotki! – zawołała Małgosia. – Ciekawe gdzie jest ich mama.

Dziewczynka rozejrzała się dookoła, jednak nigdzie nie było widać kociej mamy. A malutkie kuleczki były wyraźnie głodne i zmarznięte.

– Obawiam się, że jej tu nie ma – ze smutkiem stwierdziła mama Małgosi.

– W takim razie musimy im pomóc! Nie mogą zostać tutaj same.

– Zgadzam się z tobą, córeczko.

Mama ostrożnie wzięła na ręce jednego kotka, a drugą ręką złapała za smycz Łatka. Małgosia przytuliła pozostałe dwa. Kociątka prawie natychmiast przestały się trząść. Na rękach było im zdecydowanie cieplej niż w krzakach.

– Wracamy do domu. Tam je nakarmimy i zastanowimy się, co dalej – zdecydowała mama.

W drodze powrotnej nie zdarzyło się już nic ciekawego. Z kolei w domu przywitał ich tata Małgosi. Na widok kotków zrobił zdziwioną minę.

– Skąd wzięłyście te maleństwa?

– Znalazłyśmy w krzakach – wyjaśniła Małgosia. – Nigdzie nie było ich mamy!

– Są głodne i zmarznięte. Trzeba natychmiast im pomóc – dodała mama.

Tata od razu udał się w stronę kuchni, a mama z dziewczynką ostrożnie ułożyły kotki na kocu w pobliżu grzejnika. Łatek z zainteresowaniem przyglądał się nowym lokatorom, delikatnie ich obwąchując. W końcu ułożył się niedaleko, bacznie obserwując każdy ruch.

Z kuchni wyłonił się tata, trzymając w dłoniach miskę. Położył ją na podłodze i ostrożnie przysunął kotki bliżej, kierując ich pyszczki w stronę mleka.

Na początku tylko jeden z nich nieśmiało zanurzył swój różowy języczek. Jednak po chwili pozostałe dwa do niego dołączyły i łapczywie zaczęły pić. Krótko po tym miska była już pusta, a kotki najedzone.

Szczęśliwe, z pełnymi brzuchami, kociątka ułożyły się na kocu i przytuliły do siebie. Było im tak ciepło i wygodnie, że wkrótce wszystkie spały, mrucząc z zadowoleniem.

– Mamo, tato... – zaczęła Małgosia.

– Wiemy, o co chcesz prosić, córeczko. Niestety kotki nie mogą z nami zostać. Mamy już Łatka. Nie jesteśmy w stanie opiekować się tyloma zwierzętami naraz – wyjaśniła mama dziewczynki.

– Razem poszukamy dla nich nowych domów, dobrze? – zaproponował tata.

– A mogą zostać chociaż do jutra?

– Zostaną u nas do czasu, aż znajdziemy dla nich dobre, kochające rodziny. Ale tak, możemy zacząć szukać jutro, bo dzisiaj zrobiło się już późno.

Małgosia uparła się, żeby spać w salonie i mieć przez całą noc oko na kotki. Rodzice zgodzili się. Sami również kilkukrotnie zaglądali do maluchów, aby sprawdzić, czy wszystko jest w porządku. W ciągu nocy dwa razy miska kotków została na nowo napełniona lekko podgrzanym mlekiem. Małe kotki zjadają małe ilości, ale za to muszą jeść częściej niż dorosłe koty.

Po śniadaniu Małgosia razem z rodzicami zabrała się do pracy. Zadaniem na ten dzień było znalezienie odpowiednich domów dla kociątek.

Sprawa okazała się prostsza, niż się spodziewali. Popytali członków rodziny oraz sąsiadów i bardzo szybko znalazły się osoby chętne, aby zaopiekować się kociakami. Tak naprawdę już po kilku godzinach każdy z kotków znalazł nowy, kochający dom.

Rodzice byli dumni ze swojej córeczki. Małgosia bez wahania pomogła kotkom i otoczyła je opieką do czasu znalezienia nowych opiekunów. To była piękna i bezinteresowna pomoc.

Dziewczynka cieszyła się, ponieważ wszystkie kotki zamieszkały niedaleko i mogła je odwiedzać. Pierwszy z nich, Rudzik, został jej sąsiadem, więc do niego zaglądała nawet kilka razy dziennie. Pozostałe dwa, nazwane przez nowych właścicieli Psotnik oraz Kuleczka, znalazły domy na sąsiednich ulicach, gdzie Małgosia zaglądała z rodzicami.

Łatek również polubił towarzystwo kociąt, więc razem z Małgosią chodził w odwiedziny. Z radością bawił się z kotkami. Był przy tym delikatny, aby nie zrobić im krzywdy, ponieważ kociątka były sporo mniejsze od niego.

Kotki z każdym dniem rosły i nabierały odwagi. Były szczęśliwe i zostały otoczone naprawdę troskliwą opieką. Z zaciekawieniem poznawały świat, a Łatek stał się dla nich jak starszy brat.

Cała rodzina Małgosi żyła długo i szczęśliwie, od czasu do czasu ratując kolejne zwierzęta.

Autor: Patrycja D

Zaloguj się, aby wystawić ocenę i komentarz.
Kliknij tutaj

☕ Postaw kawę

Twoja opinia

Average: 0
Rating Count: 0
You Rated: Not rated

Please log in to rate.

Brak ocen

Może spodoba Ci się też:



Komentarze